26 July 2010

TADAMMM!!!

Tamtadammm!
Nie wiem jakim cudem ale się udało (w Polsce by mnie oblali pięć razy). ;)
Wszystkim wstrzymującym oddech wraz ze mną tudzież krosującym fingersy dziękuję bardzo.

Teraz dla zdrowia własnego (psychicznego zwłaszcza) proszę się trzymać z daleka od Co. Antrim i Down - tak na początek.

Kurcze - w sumie miałam takie przeczucie, że się uda w zeszłym tygodniu sen fantastyczny miałam:
M. mi się śniła - uśmiechnięta jak tylko Ona potrafi być, z nogami w czarnych kabaretkach i niebotycznie wysokich szpilkach. I z tym uśmiechem jasnym powiedziała, że się uda (teraz już wiesz dlaczego nie powiedziałam co mi się śniło).

1 comment:

Marta said...

haha teraz już wiem..no tak zapeszac nie chcialas..
To ja sie usmiecham teraz tak ciepło jak pewnie w tym śnie..
Ciesze sie ze masz to juz za soba..
Buzki :)