13 April 2011

Zwyczajne zycie...


Jakos tak wlasnie... Urlopu mi potrzeba, aczkolwiek internet zamienilabym na lenistwo z ksiazka nad basenem :)

3 comments:

abnegat.ltd said...

Taa... Zona proponujaca trojkacik... O czym to ja...
A. Ten plan - to jakis nie-polak pisal. A gdzie hektolitry drinkow z palemka, kociokwik poranny i alkazetzer???

nieirytujmnie said...

Hehe - osobiscie znam pare takich (zon i nie-zon) co z ochota ;)

A plan wybrakowany pod wzgledem drinkow, fakt - modyfikacja potrzebna.
URLOP:
-sen, sen, sen, sen, sen, sen, pora wstawac, sen, sen, sen, sniadanie, basen, drink, skaizka, slonce, morze, basen, drink, lunch, ksiazka, basen/morze, drink, sen (sjesta, nie?), morze/basen, drink, kolacja, morze,drink, sen...
I tak z tydzien :)))))))

abnegat.ltd said...

Nie-zon to jakby nawet wiecej xD
Do planu bym wniosl dwie maluskie poprawki- nurkowanie i dwa tygodnie. Howg.